Kto wygra Ligę Mistrzów?

Coraz bliżej rozstrzygnięć w Lidze Mistrzów. Za nami pierwsze mecze 1/4 finału najbardziej elitarnych, klubowych rozgrywek. Kto na tym etapie na największe szanse na końcowy triumf?

Ruszyła pierwsza tura spotkań ćwierćfinałowych w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Niezwykle pasjonująco zapowiadało się starcie Manchesteru City z Borussią Dortmund. Szczególnie wyczekiwano na trafienia niezwykłego Erlinga Haalanda. Młody Norweg nie trafił jednak do siatki, na domiar złego dla fanów BVB ich drużyna przegrała 1:2 z Obywatelami. Angielska drużyna miała nieznaczną przewagę w tym meczu, jednak Borussen potrafili strzelić bramkę na wyjeździe, co daje im sporą zaliczkę przed rewanżem na własnym obiekcie. Kwestia awansu w tej parze jest ciągle otwarte.

W drugim, wtorkowym meczu spotkało się dwóch, niedawnych triumfatorów rozgrywek. Real Madryt podejmował na własnym terenie Liverpool, który w ostatnim czasie narzeka na niemały spadek formy. Spotkanie w Madrycie było idealnym odzwierciedleniem aktualnej dyspozycji ustępującego mistrza Anglii, który popełniał szereg znaczących błędów. Real wygrał 3:1, prezentując bardzo dobry styl gry. Dwoma golami błysnął młody Vinicius Junior, świetnymi podaniami brylowali Toni Kroos oraz Luka Modrić, czyli stara gwardia szeregów Królewskich. 

W środę najciekawiej zapowiadało się starcie Bayernu Monachium z PSG, czyli powtórka ubiegłorocznego finału, w którym nieznacznie lepsi byli piłkarze z Bawarii. Od początku mecz na Allianz Arena był otwarty i niezwykle ofensywny. Paryżanie objęli prowadzenie błyskawicznie, po wymianie ciosów mecz zakończył się wynikiem 3:2 na korzyść przyjezdnych. Co warte uwagi, Bayern Monachium bez Lewandowskiego w składzie jest niezwykle nieskuteczny, Bawarczycy mieli sporo szans strzeleckich, jednak tylko dwa razy potrafili umieścić piłce w siatce. Polski snajper raczej nie wróci na rewanżowe spotkanie z Francuzami, przez co trener Hansi Flick będzie musiał wymyślić inny plan na ukąszenie PSG. 

Chelsea bez większych problemów pokonała Porto 2:0. Londyńczycy pewnie kontrolowali przebieg spotkania, atakowali rzadko, jednak wykorzystali dwie okazje podbramkowe i przed rewanżem mają zaliczkę dwóch goli zdobytych na wyjeździe.

Patrząc przez pryzmat wszystkich meczów w ćwierćfinale tegorocznej Champions League można wysnuć pierwsze wnioski.  Na największego faworyta klaruje się drużyna Realu Madryt. Hiszpanie  zagrali bardzo solidnie i zaprezentowali się najlepiej spośród całej, elitarnej ósemki. Kurs na drużynę Królewskich jest niezwykle atrakcyjny u legalnych bukmacherów, który wynosi około 6.00

Faworytem według bukmacherów jest Manchester City, na którego kurs wynosi raptem 2.75. Na drugim miejscu w hierarchii jest Chelsea z kursem 5.00, na ostatnim stopniu podium w klasyfikacji faworytów w zakładach bukmacherskich plasuje się PSG, kurs na triumf paryskiej ekipy wynosi 5.50. Czy Bayern Monachium obroni trofeum zdobyte w poprzednim roku? Najwyższy kurs na to zdarzenie 8.00 oferuje EnergyCasino – sprawdź recenzję EnergyCasino.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.