Choroba a trening – co warto wiedzieć?
Przeziębienie dopada nas nawet kilkukrotnie w ciągu roku. Czy oznacza to, że musimy na jakiś czas zrezygnować z aktywności fizycznej? A może ćwiczenia pomogą nam w szybszym powróceniu do zdrowia? I czy można uprawiać sport czując, że łapie nas choroba?
Wszystko zależy od organizmu
Jedni uważają, że sport pozwala „wypocić” i zwalczyć atakujące nas wirusy, inni z kolei twierdzą, że to aktywność fizyczna podczas przeziębienia tylko pogarsza sprawę i może spowodować, że rozchorujemy się jeszcze bardziej. Wszystko zależy jednak od organizmu – to co jednym pomaga – innym może szkodzić i odwrotnie. Ważna jest też kondycja danej osoby, rodzaj aktywności fizycznej oraz choroby, z którą przyszło jej się zmagać.
Aktywni fizycznie chorują rzadziej
Jedno jest pewne – osoby aktywne fizycznie znacznie rzadziej zmagają się z chorobami górnych dróg oddechowych. Już kilkunastominutowe, codzienne ćwiczenia pozwolą na uodpornienie naszego organizmu i sprawią, że infekcje dopadną nas znacznie rzadziej. Dlaczego tak się dzieje? Otóż regularne treningi sprawiają, że zwiększa się liczba białych krwinek i przeciwciał, które chronią nasz organizm. O ile dobrze skomponowane ćwiczenia dopasowane do naszych możliwości są bardzo korzystne dla naszego organizmu, o tyle zbyt intensywne treningi mogą przyczynić się do spadku odporności (a więc efektu zgoła odwrotnego niżbyśmy chcieli). Różnego rodzaju badania wskazują, że osoby, które diametralnie zwiększyły częstotliwość ćwiczeń i zdecydowały się na dużo większy wysiłek w często w krótkim czasie chorowały – np. na grypę, anginę itp.
Choroba a bieganie
Czy możemy wyjść pobiegać jeśli jesteśmy przeziębieni? Powinniśmy sami określić stan naszego organizmu. O ile zwykły katar nie jest większą przeszkodą, o tyle trening z gorączką, czy podwyższoną temperaturą raczej nie jest dobrym pomysłem. Z reguły lekkie ćwiczenia raczej nie przyczynią się do tego, że rozchorujemy się bardziej, o tyle intensywny trening może jeszcze bardziej osłabić nasz organizm i sprawić, że poczujemy się gorzej. Nasz organizm na bieżąco informuje nas w jakiej jest formie. Jeśli będziemy czuli silne zmęczenie, będą nas bolały mięśnie, pojawi się gorączka bądź powiększone węzły chłonne, to powinniśmy się zaniepokoić. To jest dowód, że organizm walczy z wirusem a choroba przybiera coraz poważniejsze stadium. Dlatego warto zaprzestać na jakiś czas uprawiania sportu, by móc dojść do siebie. Jeśli zlekceważymy niepokojące sygnały, to może dojść do tego, że choroba się szybko rozwinie. Wiele osób bagatelizuje grypę bądź inne infekcje górnych dróg oddechowych. Jest to błąd, bowiem zaniedbanie tych chorób może nieść ze sobą poważne konsekwencje np. problemy z sercem.
Z ćwiczeń na pewno trzeba zrezygnować jeśli choruje nasza „dolna część organizmu”. A więc jeśli mamy bóle brzucha, biegunkę, mdłości/wymioty itp. to niestety, ale powinniśmy wstrzymać się z uprawianiem sportu do momentu nim wrócimy do pełni sił. Jeśli się uprzemy i dalej będziemy intensywnie trenować może dojść do pogorszenia się choroby i sprawić, że będziemy się zmagać z dolegliwościami znacznie dłużej.
Zapobiegaj chorobom
Sprawdź ceny!!!
Wracamy do ćwiczeń po chorobie
Po chorobie często jesteśmy jeszcze osłabieni. Nasz organizm potrzebuje trochę czasu, by móc w pełni wrócić do formy. Po powrocie do zdrowia warto więc zacząć od lekkich treningów. Dobrze zacząć od krótkich biegów, w powolnym tempie, można też skorzystać z bieżni i trzeba dobrze nawadniać organizm, więc podczas treningu zawsze miejmy przy sobie butelkę wody. Po zakończonej aktywności fizycznej warto zadbać o odpowiedni odpoczynek i sen. Warto także zażywać witaminy i preparaty, które zapewnią nam większą odporność (np. tran)
Jeśli wrócimy do treningów zanim całkowicie się wyleczymy możemy sprawić, że choroba powróci (często ze zdwojoną siłą). Dlatego do treningów wracamy dopiero, gdy jesteśmy pewni, że całkowicie wróciliśmy do zdrowia. Warto też mieć na uwadze, że zdarza się, iż przeziębienie jest spowodowane przetrenowaniem naszego organizmu. Jest to wówczas bardzo ważny sygnał ostrzegawczy, którego nie powinniśmy bagatelizować.