Quo vadis polska piłko?
Za nieco ponad miesiąc rozpoczną się zmagania w ramach piłkarskiego Euro 2020. Zagra na nim nasza reprezentacja dowodzona przez Roberta Lewandowskiego, jednak patrząc na oferty bukmacherów, to mało kto stawia na naszą Reprezentację. Nawet drobna kwota, wsparta przez bonusowykod.com, może przynieść olbrzymi zysk w przypadku sukcesu Biało-Czerwonych. Nikt na nas nie liczy, bo nie ma ku temu podstaw.
Niestety prawda jest taka, że polska piłka to olbrzymie pieniądze, za którymi nie idzie dobra organizacja. Owszem, mamy przepiękne stadiony, ładnie opakowane mecze i kibiców, którzy wiedzą jak wspomagać swoje zespoły. Niestety razem z główną infrastrukturą stadionową nie pojawiły się jednak inwestycje w bazę treningową. Próbujemy to szybko nadrobić, ale na efekty przyjdzie nam jeszcze długo poczekać.
Na szczęście coraz więcej klubów zaczyna stawiać na swoich wychowanków. Spora w tym zasługa przepisu o młodzieżowcu (co najmniej jeden musi grać przez cały mecz w zespołach Ekstraklasy), ale także i epidemii. Wraz z zatrzymaniem się światowej gospodarki, zatrzymał się także strumień pieniędzy jaki płynął od sponsorów do klubów. Przez to zaczęto szukać oszczędności i zamiast kupować średnich graczy z zagranicy, postawiono na swoich, tańszych zawodników.
Jednak, aby w ogóle młodzież zaczęła się garnąć do piłki nożnej, to musi ona wygrać z innymi rozrywkami, jak choćby komputer czy telewizja. Tego nie udało by się zrobić oferując grę na betonowych boiskach lub glinianych klepiskach. Młodzi zawodnicy chcą uczyć się techniki na świetnie przygotowanych murawach i przebierać się w estetycznych szatniach. To sprawiło, że kluby musiały budować swoje akademie z prawdziwego zdarzenia. Wisła Kraków przeniosła się do Myślenic, gdzie przy aprobacie miasta stara się poszerzać liczbę swoich boisk. Cracovia wybudowała piękny ośrodek w Ręcznej. Lech Poznań już od wielu lat jest wzorem dla innych szkółek, a ostatnio może też zaoferować młodym zawodnikom grę na poziomie centralnym, w swoich rezerwach.
Do tego wreszcie postanowiono płacić godziwe pieniądze dla trenerów młodzieży. Już nie są to wuefiści, którzy po pracy w szkole przychodzą na zajęcia i rzucają dzieciom piłkę, pokazując kilka zagrań. Dobry trener młodzieży inwestuje w siebie wyjeżdżając na staże, współpracuje z dietetykami i psychologami. Nie jest już tylko pokrzykującym gościem w dresie stojącym z boku boiska. To prawdziwy wychowawca i mentor dla młodych zawodników.
Wszystko to byłoby jednak trudniejsze do zrealizowania, gdyby nie realny sukces, który można podziwiać i naśladować. Takim przykładem gracza sukcesu, godnego naśladowania jest wspomniany Robert Lewandowski. Zawodnik skromny, ale jednocześnie pokazujący jak wiele kosztowało go wejście na piłkarski szczyt. Dużo mówi o odpowiednim odżywianiu, treningu i motywacji mentalnej. Bez tego w obecnym sporcie ani rusz i na szczęście coraz więcej młodych zawodników zdaje sobie z tego sprawę. Rezygnacja z imprez, alkoholu czy niezdrowego jedzenia nie jest już powodem do wstydu. To w tej chwili pokazanie swojej determinacji w osiągnięciu celu.
Jak więc wspomnieliśmy na początku, nasza Reprezentacja nie jest postrzegana jako wielka drużyna i pewnie jeszcze przez kolejnych kilka lat nie będzie. Jednak wszystko to, co się obecnie wokół naszej piłki się dzieje pozwala mieć nadzieję, że w dłuższej perspektywie czasu może być tylko lepiej. Podwaliny pod ten sukces zaczęliśmy bowiem już budować.