Dieta baletnicy – czy szybko znaczy mądrze?

Do wiosny zostało już niewiele czasu. Ledwie się obejrzymy, a już będzie można zrzucić z siebie ciężkie okrycia zimowe. Przedwiośnie dla większości z nas stoi także pod znakiem tracenia zbędnych kilogramów, które nagromadziły się podczas zimy. Można sobie radzić z tym na różne sposoby, a najskuteczniejszym rozwiązaniem będzie oczywiście dobór odpowiedniej diety. Na stronach internetowych oraz blogach znaleźć można wiele propozycji i metod na szybkie tracenie kilogramów, choć nie każda dieta jest bezpieczna. Zazwyczaj jednak widmo maksymalnie szczupłej sylwetki każe nam odpychać na bok wszelkie obawy i lęki. Dziewczyny polecają między sobą zjawisko o nazwie dieta baletnicy. Niech nie zmyli Was nazwa, tu raczej chodzi jedynie o zobrazowanie efektu. Profesjonalne baletnice oraz tancerki niekoniecznie ją stosują. Polecana dieta baletnicy ma za zadanie w ciągu niecałych dwóch tygodni zmniejszyć masę naszego ciała nawet o 12 kg! Niektórym wydawać się to może niewykonalne, ale są przypadki, że kuracja przekuta została w sukces! Lekarze alarmują, że jeśli chodzi o odchudzanie, powinniśmy tracić co najwyżej 1,5 kg na tydzień, a tu nagle takie szaleństwo!

 Dieta baletnicy dla niecierpliwych

 Dieta baletnicy w praktyce ma trwać około 10 dni, należy do diet z grupy restrykcyjnych. Trzeba jednak mieć na uwadze to, że niska kaloryczność oraz brak bilansu w jadłospisie może poważnie nadszarpnąć nasze zdrowie oraz kondycję. Czas porzucić myślenie o tym, że dieta baletnicy będzie w praktyce tą wymarzoną dietą cud. W takie rzeczy wierzyć mogą co najwyżej nastolatki. Gdy już wejdziemy w rytm diety baletnicy, powinnyśmy dodatkowo wesprzeć ją ćwiczeniami. Najlepiej będzie to zrobić trzeciego dnia od rozpoczęcia diety. Ćwiczenia mogą być różne, według naszego uznania:

  •  jazda na rowerku
  • szybkie bieganie wokół domu
  •  kilkadziesiąt brzuszków w ciągu dnia
  •  gimnastyka
  •  siłownia
  •  zajęcia z samoobrony
  •  basen

Dieta baletnicy w praktyce

Rozwiązanie pierwsze:

  •  Pierwsze dwa dni: 1 litr wody i/albo kawa niesłodzona z niewielką ilością mleka beztłuszczowego, na dzień około 4 filiżanki, 250 ml
  •  Trzeci i czwarty dzień: biały ser bez tłuszczu, może być też serek homogenizowany, kawa albo woda, ilość płynu w dziennej dawce – ok. 2,5 litra
  •  Piąty i szósty dzień: ziemniaki gotowane (gotowanie w mundurkach zatrzymuje wszystkie ważne dla zdrowia składniki, maksymalnie 3 litry płynów na dzień w postaci kawy i/albo wody.
  •  Siódmy i ósmy dzień: 0,5 mięsa drobiowego z jak najmniejszą ilością tłuszczu. 2,5 litra płynów, do kawy i wody dołączyć herbatę.
  •  Dziewiąty i dziesiąty dzień: warzywa, dużo zielonych najlepiej, z przewagą brokułów oraz ogórków, dużo pomidorów.

Rozwiązanie drugie: Na jeden dzień jedzenie jedynie jednego produktu. Do wyboru zastosowanie:

  •  migdałów
  •  jajek
  •  mleka
  •  szparagów
  •  sałaty
  •  selera
  •  chudego mięsa
  •  jabłka
  •  grapefruita
  •  dużo płynów

Dieta baletnicy w następstwach

Utrata 12 kilogramów wagi w zaledwie 10 dni jest mimo wszystko pewnym wyczynem. Dlatego dieta baletnicy powszechnie powinna zyskać nazwę raczej głodówki, niż v. W przypadku tej drugiej jednak dopuszczany jest dłuższy czas stosowania, z naciskiem na bezpieczne rozwiązania i niekoniecznie tak szybkie. Jeśli w czasie diety przyjmuje się jedynie płyny, może się to skończyć poważnymi konsekwencjami, wypłukaniem składników mineralnych z organizmu, osłabieniami. Przecież kawa znana jest od dziesięcioleci jako największy wypłukiwacz składników mineralnych. Około po 3 dniach można się przygotować zawrotów głowy oraz postępującego uczucia senności. Pojawienie się nudności oraz zaparć także nie jest niczym przyjemnym. Spożywanie nabiału w czasie diety ma nam niby pomóc, ale w praktyce witaminy A oraz D nie zostaną przez nasz organizm przyswojone, bo nie dopuszczamy do siebie przecież wpływu tłuszczu. Zawartość kaloryczna serków, jakie spożywamy w czasie diety jest w praktyce znacznie niższa, niż ilość kalorii, jaką musimy zgubić w czasie uprawiania ćwiczeń fizycznych. Mamy więc do czynienia z kuriozalnym zjawiskiem niedożywienia w sytuacji, gdy mimo wszystko jemy! Kolejny etap to jedzenie ziemniaków, którym zawdzięczamy tylko węglowodany. Dostarczają spory ładunek energetyczny. Z kolei mięso drobiowe jest bogatym nośnikiem białka. Przyjmowanie przez dwa ostatnie dni diety baletnicy wszelkiego rodzaju warzyw ma w ekspresowym tempie zapełnić „dziurę” witaminową powstałą w czasie poprzednich dni, gdy wszystko było wypłukiwane. Niby wszystko idzie w kierunku uzupełnienia błonnika, jednak o zbilansowanym charakterze tego rozwiązania nie można powiedzieć. Bilans w diecie daje jedynie umiejętne połączenie białek, warzyw, owoców oraz tłuszczu.

Więcej diet w książkach
Kliknij i sprawdź ceny!

Dieta baletnicy i późniejsze utrzymanie wagi

Niedobór ważnych dla ciała składników to tylko jedno z zagrożeń, jakie niesie z sobą dieta baletnicy. Wolniej pracujący układ trawienny sprawi, że od efektu jo – jo nie będzie można już uciec. Brak kontroli po zakończeniu diety sprawić też może, że zaczniemy się obżerać bez myślenia o konsekwencjach. Wolniejszy metabolizm nie jest w stanie nagle przestawić się na szybszy tryb pracy. Zatrzymanie się w ćwiczeniach fizycznych także sprawi, że tkanka tłuszczowa będzie „chętniej” się odkładała. Kiedy ciało traci nadmiar kilogramów, organizm traci też wodę. Tak więc z całą pewnością dieta baletnicy nie może zostać uznana za w pełni wartościową dietę. Nierozsądne, zapatrzone w nią dziewczyny mogą wycieńczyć własny organizm. Brak witamin, białek zawsze negatywnie odbija się na wyglądzie zewnętrznym. Wypadać zaczynają włosy, paznokcie stają się bardziej łamliwe, skóra traci świeży wygląd. Pojawiają się w najmniej oczekiwanych momentach osłabienia, problemy ze skupieniem w czasie pracy. Z czasem wszelkie dolegliwości, niekontrolowane przechodzą w poważniejsze choroby.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.