Jak zacząć trenować parkour?

Coraz więcej osób zaczyna interesować się ekstremalnymi, bądź nietypowymi formami sportów. Do jednej z nich zaliczany jest parkour, który umożliwia aktywność fizyczną połączoną z akrobatyką. Zyskał on w ostatnich latach ogromną popularność, w związku z licznymi filmami na YouTube i komercyjnymi produkcjami kinowymi. Uprawiany zazwyczaj w zurbanizowanych przestrzeniach; grupowo lub indywidualnie nie posiada jasno określonej “ścieżki rozwoju” jego fanów. Jak więc wdrożyć się w ten nieszablonowy sport?

Złap formę

Parkour to sport bardzo wymagający – osoby go uprawiające stawiają przede wszystkim na wytrzymałość i gibkość ciała. Rozpocznij od nabrania siły poprzez ćwiczenia kaliesteniczne z masą własnego ciała, takie jak pompki, podciągnięcia, przysiady, czy klasyczne “mostki”. Do tego zestawienia zdecydowanie warto dodać też regularny jogging, który przyda się podczas łączenia różnorodnych ewolucji z tak zwanym “freeruningiem”.

Poćwicz lądowania

Podobnie, jak ma to miejsce w przypadku różnorodnych sztuk walki – istotną kwestią w parkourze jest to, jak padasz. Pokonywanie przeszkód, wymagające spadania z większych wysokości bywa bardzo kontuzyjne. W tym celu zawodnicy parkour ćwiczą specjalną formę upadków. Jeśli chcesz poważnie się za to zabrać, wybierz cel o wysokości około 0,5 – 1 metra i skacz z niego na przednie części stóp. W przypadku skoku z większej wysokości – dołącz do tego przewrót w przód wykonywany przez ramię. Pamiętaj – nigdy nie rób tego za pomocą przewrotu przez głowę, gdyż możesz poważnie uszkodzić swój kręgosłup!

Pierwsze “ewolucje”

Zaliczać się do nich powinny ćwiczenia polegające na skokach na oraz przez przeszkody, a także wspinaczka. Mogą to być z początku małe wyzwania – słupek lub rurka w parku, by następnie przechodzić do poważniejszych celów pokroju ławek, czy wyższych ścianek w podziemnych parkingach garażowych. Pamiętaj – parkour polega między innymi na Twojej wizji zagospodarowania elementów przestrzeni miejskiej jako trasy do pokonania. Wraz z biegiem czasu zauważysz, które ruchy przychodzą Ci z większą łatwością, a nad czym musisz jeszcze popracować. To najlepsza i najprostsza droga do wypracowania własnego stylu.

Ćwicz regularnie

Zasada ta stosuje się do każdego sportu, ale w przypadku tych niosących ze sobą ryzyko poważnych kontuzji, jak parkour – powinna być brana pod uwagę ze szczególną powagą. W celu zwiększenia swojej efektywności ćwicz przynajmniej 3 razy tygodniowo i zanim zaczniesz zabierać się za jakiekolwiek poważniejsze ewolucje – opanuj podstawy do perfekcji.

Rozwijaj i eksploruj własny styl

W momencie, gdy podstawowe ruchy będą w pełni opanowane, a techniki pokonywania przeszkód dopasujesz pod swoje upodobania – rozpocznij szlifowanie stylu. Próbuj różnych kombinacji ruchów, testuj nowe przeszkody i miejscówki na Twojej treningowej ścieżce, rozwijaj ulubione ewolucje. W momencie, gdy Twoje ruchy będą już w 100% pewne, takie eksperymentowanie nie tylko podniesie Twój poziom umiejętności, ale także sprawi niezwykle dużo przyjemności. Koniec końców – nikt od Ciebie nie wie lepiej, co Ci najbardziej pasuje!

Obierz jasny cel, który chcesz osiągnąć

Nieważne, czy będzie to pokonanie wielkiej przeszkody, skok ze sporej wysokości, czy efektowna akrobacja. Musisz jasno zdecydować, co chcesz osiągnąć i przez “mniejsze cele” zbliżać się do jego realizacji. Wraz z pracą nad realizacją swojego zamierzenia i pokonywaniem kolejnych etapów zauważysz wzrost swojej szybkości, wytrzymałości, siły i umiejętności. Właśnie ta powolna praca wykreowała największych zawodników parkouru i jest bazowym elementem, aby osiągnąć w nim sukces.

Skompletuj drużynę

Jak wiadomo – najlepiej bawić się ze znajomymi o podobnych zainteresowaniach. Zorientuj się, czy w Twojej okolicy nie ma osób uprawiających ten dość niszowy w naszym kraju sport i spróbuj zacząć rozwijać swoje umiejętności u ich boku. Bardziej doświadczeni koledzy z pewnością podzielą się wieloma cennymi spostrzeżeniami, które w praktyczny sposób przełożą się na szybsze osiągnięcie upragnionych efektów. Dodatkowo – rywalizowanie w grupie pasjonatów będzie dodatkowym motorem napędowym do bardziej wydajnych oraz częstszych ćwiczeń.

Zostaw odpowiedź