Jaki wybrać drążek do podciągania?
Wiele osób jest przekonanych, że drążki do podciągania niczym się od siebie nie różnią. Osoby, które się podciągają i korzystają z tej aktywności fizycznej wiedzą, że sprawa nie jest wcale taka prosta i oczywista. Producenci oferują szeroką gamę produktów. Który drążek do podciągania więc wybrać?
Jeśli chcesz ćwiczyć profesjonalnie i zależy ci na efektach oraz wygodzie powinieneś dobrze przemyśleć zakup odpowiedniego drążka.
Wielu producentów proponuje drążki, które mają lekko zagięte w dół dwa końce. Dzięki temu ma być wygodniejszy uchwyt. Okazuje się jednak, że prosty drążek jest równie wygodny, więc kwestia komfortu jest raczej indywidualna. Wybierz więc ten, na którym tobie jest wygodniej się uchwycić i ćwiczyć. Oba krążki mają wielu zwolenników, więc żaden nie przeważa. Niektórzy są nawet przekonani, że zagięty drążek to nic innego jak reklama i chwyt marketingowy mający na celu zwiększenie sprzedaży. Tak więc jest to kwestia sporna.
Obecnie popularnością cieszą się drążki mające dodatkowe uchwyty. Niestety nie możesz na nim złapać się podchwytem bądź nachwytem tam, gdzie znajdują się dodatkowe uchwyty, ale masz za to możliwość podciągania się chwytem młotkowym.
Wybierając drążek zwróć też uwagę na jego szerokość. Pamiętaj, że jeśli nie zwrócisz uwagi na te parametry może okazać się, że nie będziesz mógł ustawić dłonie w szerokości, która będzie dla ciebie jak najbardziej naturalna i wygodna.
Jak z montażem?
Kupując drążek często martwimy się o montaż. Większość decyduje się na kołki rozporowe. Jeśli drążek znajduje się w miarę dobrej odległości od ściany, to ta metoda montażu zdaje egzamin i jest skuteczna. Jeśli ta odległość jest mała, to podczas podciągania się możesz się obijać kolanami o ścianę. Mało przyjemne i raczej nie zachęca do ćwiczeń.
Najlepszy drążek do podciągania
Kliknij i sprawdź ceny!!!
Nie masz możliwości zamontowania w taki sposób, więc szukasz kolejnego. Może montaż na suficie? Niektórzy producenci proponują takie właśnie rozwiązanie. Jednym z nich jest umieszczenie drążka w narożniku. Zdaje to egzamin o ile nie ma się w rogach ustawionych mebli.
Kolejne rozwiązanie – drążek rozporowy. Taki drążek umieszcza się z reguły w futrynie drzwi. Plusem tego rozwiązania jest to, że nie musimy wiercić dziur. Jak to? Otóż drążek jest umocowany dzięki sile rozpierania. Niestety trzeba mieć jednak świadomość, że na tak mocowanym drążku nie może zawisnąć tak duże obciążenie, jak na tych, które są zamocowane dzięki kołkom. Coś za coś. Specjaliści jako największy minus drążków rozporowych podają, iż są one bardzo wąskie. To może znacząco utrudnić, albo nawet uniemożliwić podciąganie się.