Sukces rodzi sukces

Sukces rodzi sukces
Oceń artykuł!

man-461195_960_720 Sukces rodzi sukces

Kolejne sukcesy polskich sportowców na arenie międzynarodowej mogą cieszyć każdego kibica. Powinny też napawać optymizmem polskich trenerów, bo młodzi ludzie dbający o swoją kondycje wreszcie mają świetne przykłady do naśladowania

Poważne podejście do samorozwoju rozwoju jest już w tej chwili obecne nawet wśród zawodników e-sportu. Dbają oni bowiem nie tylko o odpowiednią sprawność manualną, ale mają też przygotowanie marketingowe i troszczą się o to, aby głowa i myśli nadążały za ruchem palców. Powstały już nawet ZAKŁADY BUKMACHERSKIE ESPORT, w których można stawiać na wydarzenia w świecie wirtualnym i cieszą się one dużym zainteresowaniem.

Dosłownie kilka dni temu cały sportowy świat podziwiał niesamowity tryumf Igi Świątek na kortach Roland Garros. Tylko najwięksi marzyciele i niepoprawni optymiści mogli wierzyć w tak wielki sukces młodej Warszawianki. Tymczasem ona zbierała i wyszarpywała punkt po punkcie. Walczyła z o wiele silniejszymi przeciwniczkami, mającymi dużo większe doświadczenie. Miała jednak za sobą sztab ludzi, który o nią dbał i który pozwalał się jej odpowiednio rozwijać. Był trener od przygotowania fizycznego, był manager i była przede wszystkim pani psycholog. Była odpowiedzialna za to, aby za świetnym przygotowaniem fizycznym, szło odpowiednie przygotowanie mentalne. 

Podobnie młodzi adepci futbolowi. Nie muszą już marzyć o tym, by grać jak Christiano Ronaldo czy Lionel Messi. Maja obecnie swój krajowy przykład na to, jak uporem i walką można wejść na futbolowy szczyt i być w stanie dorównać najlepszym.  Robert Lewandowski pokazał bowiem wszystkim, że się da. Głośno przy tym mówi, jak wiele sukces go kosztował i jak bardzo istotne było w tym dbanie o siebie, odpowiednie odżywianie i regeneracja. Dzięki temu nie widać już porozrzucanych kubków z fast foodów przy boiskach juniorskich, a autobusy z młodzikami nie stają na szybka przekąskę podczas powrotów z meczów. Coraz więcej dzieci wie co i jak trzeba jeść aby stać się światowej klasy piłkarzem. A jeśli się będą bardzo starać i bardzo pilnować, to czemu nie miało by się wszystko udać tak, jak kapitanowi naszej reprezentacji?

Podobne historie można pokazywać w innych dyscyplinach. Marcin Gortat, Robert Kubica czy nasi słynni skoczkowie narciarscy – Adam Małysz i Kamil Stoch to przykłady jak systematyczna praca i dbanie o sportowy tryb życia mogą przynieść efekty. Są to przy tym osoby skromne, jednak w pełni świadome swoich umiejętności i będące pewnymi siebie. Nikt bowiem nie dał im tego sukcesu na tacy. Musieli go sami wywalczyć, wypocić i często zacisnąć zęby aby dojść do swojego fizycznego i psychicznego maksimum. Pójście na łatwiznę i liczenie tylko na to, że daleko zajedzie się na wrodzonym talencie – to już nie ma racji bytu. Czasy się zmieniły. Ci którzy postawili na zabawę i minimalizm nie tylko nie mają dużej szansy powodzenia. Są też już traktowani jako odmieńcy, jako osoby marnujące czas i nie pasujące do środowiska sportowców, którzy chcą coś osiągnąć. Piłkarze narzekający na zbyt ciężkie treningi są w tej chwili już tylko obiektem żartów i docinków, a nie przykładem godnym do naśladowania. I bardzo dobrze, bo jeśli coraz więcej młodych ludzi będzie miało takie podejście jak Iga Światek czy Robert Lewandowski to możemy być spokojni o przyszłość polskiego sportu.